Dołącz do Naszej społeczności
zobacz gdzie jesteśmy. |
picture picture picture picture
picture

Nowy wątek

Dzisiaj użytkownik: Mikuś222 utworzył wątek w kategorii: Biznes.

picture

Piszemy opinie

Każdy chce jak najwięcej wiedzieć o danym produkcie. Zapraszamy.

picture

Tworzymy forum

Każdy użytkownik przyczynia się to rozwoju tego forum. Dziękujemy.

skuteczne leczenie uzależnień

skuteczne leczenie uzależnień

Mój mąż pije i nie widzi problemu Nie radzę sobie z nim, ani z sobą. Jestem załamana i dobita. Myślę o rozwodzie, jednak mamy trójkę dzieci. Nie wiem, co mam robić. Czy któraś z żon alkoholika ma sprawdzonego specjalistę?

Kitas

Posty: 19

 
Pamiętaj, że pijąc nie uprzykrzasz tylko swojego życia, ale też wszystkich, którzy Cię otaczają. Po pewnym czasie nawet dalekim znajomym może być wstyd z Tobą wychodzić na imprezy. Najlepiej poszukaj pomocy i idź na terapię!

Ron

Posty: 25

 
Unikajcie wszystkich miejsc i lekarzy, którzy od razu chcą was szprycować lekami! Nie wiem skąd ten świetny pomysł, żeby uzależniać alkoholika od czegoś jeszcze. W niektórych przypadkach, ok jest to konieczne, ale jest to tylko mały procent wszystkich alkoholików!

wisła1905

Posty: 15

 
Chowanie butelek, wieczny kac (lub jego zapijanie) i zaprzeczanie temu, że jest się pijanym – już masz obraz typowego alkoholika. Powinnaś spróbować pomóc takiej osobie, bo pewnie ona jeszcze przez wiele lat nie zobaczy, że ma problem. Zawsze możesz „podsuwać” jej nr specjalistów itp.

johncena67

Posty: 24

 
Miałam znajomą, która piła już w liceum i to tak „na umór”. Potrafiła przyjść pijana do szkoły. Jej rodzice udawali, że o niczym nie wiedzą, a koleżanek nie chciała słuchać. Teraz mamy 29 lat, ona samotna, bezrobotna z milionem chorób. A wystarczyłoby, żeby ktoś ją „popchnął” na leczenie.

micko

Posty: 32

 
Jak już czujesz wstyd i chcesz się leczyć to największy krok za Tobą . To prawda, że chodząc na ogólnodostępne terapie mogą Cię zobaczyć znajomi, dlatego na Twoim miejscu zdecydowałabym się na niepubliczny ośrodek terapii, a same dobre opinie słyszałam o ARCUSie (na ich stronie http://arcus-uzaleznienia.pl/ znajdziesz wszystko)

arko1916

Posty: 33

 
Miałam podobny problem – przychodziłam z pracy i lubiłam sobie wypić. Zanim się zorientowałam zaczęłam się upijać. Przestałam o siebie dbać, wieczny kac w pracy, bałam się, że mnie zwolnią. Dopiero rodzice otworzyli mi oczy, że za dużo piję i zaczęłam się leczyć. Nie żałuję, chociaż nie ukrywam – do alkoholu ciągnie mnie prawie cały czas.

tomalix

Posty: 27

 
Próbowałem się leczyć, bo wydawało mi się, że jest ze mną coraz gorzej, jednak te spotkania nic mi nie dawały, tylko nakręcały ochotę na picie. Też uważam, że tylko „zamknięty” ośrodek jest w stanie cokolwiek naprawić.

Totek

Posty: 26

 
Mnie się wydaje, że problem alkoholizmu nadal jest bagatelizowany przez społeczeństwo. „E tam, przynajmniej jest śmiesznie”, aż w końcu przestaje być wesoło, ale wtedy ludzi, którzy podawali nam alkohol już jakoś przestaje się chcieć do nas przychodzić. Nie ma co liczyć na znajomych, trzeba szukać pomocy u specjalistów.

Hoteowo24h

Posty: 25

 
Mój mąż też pił, zaczął się robić agresywny i nie mogłam go poznać. Ma dobrą pracę, więc bałam się, że wszystko stracimy przez głupi alkohol. Pojechaliśmy do ARCUSA (arcus-uzaleznienia.pl), zapisaliśmy go na stacjonarne leczenie i już po 3-cim tygodniu był tym facetem, w którym się zakochałam

wisła1905

Posty: 23